FONTY Sâdzâc po liczbie listów oraz telefonów do redakcji, problemy zwiâzane z wykorzystaniem fontów, ich przenoszenie miëdzy róûnymi programami oraz ich instalacja w dalszym ciâgu sprawiajâ Czytelnikom sporo kîopotów. W tekôcie tym postaram sië nieco usystematyzowaê wiedzë na ten temat oraz podaê kilka sposobów jej wykorzystywania. Zaznaczam jednak, ûe artykuî przeznaczony jest dla przeciëtnego odbiorcy, stâd prawdziwych fachowców mogâ raziê w nim pewne uproszczenia. Roman Sadowski Na poczâtek nieco teorii. Jak zapewne kaûdy sië orientuje, fonty moûna podzieliê na bitmapowe oraz wektorowe. Pierwsze z nich wystëpujâ w jednym standardzie i mogâ byê wykorzystywane w uniwersalny sposób wîaôciwie przez wszystkie aplikacje. Majâ one jednak sporo wad. Przede wszystkim jakoôê wydruku z uûyciem fontów bitmapowych jest niska. "Zâbkowane" czcionki moûna przeûyê, jeôli chodzi o prosty wydruk, np. listing naszego programu, ale kiedy mamy sporzâdziê na przykîad oficjalne zaproszenie czy zîoûyê pracë magisterskâ albo uûyê czcionek w programie typu Lightwave lub Imagine, wtedy niezbëdne okaûe sië siëgniëcie po fonty wektorowe. W wypadku bitmap kaûda operacja skalowania pociâga za sobâ utratë jakoôci. Jeôli uûywamy zatem kilku, kilkunastu wielkoôci czcionek, powinniômy mieê tyle samo gotowych zestawów fontów o róûnych rozmiarach. Wad tych pozbawione sâ fonty wektorowe. Wystarczy mieê tylko jeden rozmiar czcionek -- ich skalowanie ze wzglëdu na to, ûe sâ to przecieû obiekty wektorowe, a nie zwykîa grafika bitmapowa, nie powoduje ûadnych znieksztaîceï. Jedynâ ich wadâ w zestawieniu z fontami bitmapowymi jest zauwaûalnie wolniejsza praca z programami, których uûywamy do tworzenia naszego tekstu oraz wiëksza pamiëcioûernoôê. Ûeby jednak nie byîo zbyt îatwo, wkrótce po "wymyôleniu" fontów wektorowych okazaîo sië, ûe kaûdy producent oprogramowania stara sië przeforsowaê swój wîasny standard. W rezultacie bardzo czësto stajemy przed problemem: mamy swój ulubiony program, na którym skîadamy tekst, tyle ûe okazuje sië, iû font, który akurat podoba sië nam najbardziej, nie jest przez niego rozpoznawany. Sytuacja ta wystëpuje notorycznie, jeôli chce sië uzyskaê polskie znaki. Cóû wiëc wtedy robiê? Odpowiedú jest prosta. Uûyê programów konwertujâcych. Zanim jednak po nie siëgniemy, trzeba sobie przypomnieê kilka podstawowych wiadomoôci o istniejâcych standardach: Agfa Computergraphic Intellifont -- nazywane teû Agfa Intellifont lub po prostu Computergraphic. Licencjë na uûywanie tego standardu wykupiîa jeszcze firma Commodore. Dziëki programom Fountain (system 2.0) lub Intellifont (system 3.0) moûemy zainstalowaê fonty tego typu bezpoôrednio w systemie. Koniecznoôê uûycia wyûej wymienionych programów wiâûe sië z faktem, ûe fonty sâ zapisywane w uniwersalnym formacie wspólnym dla kilku platform sprzëtowych, ale ûeby ich uûyê juû na konkretnej maszynie, potrzebna jest drobna konwersja. Fonty Agfa Computergraphic Intellifont majâ zazwyczaj w nazwie rozszerzenie .type i sâ trzymane na partycji systemowej w katalogu "fonts/bullet_outlines". W niektórych starszych programach, np. PageSetter II, zamiast jednego pliku moûna znaleúê aû trzy. Sâ to: font.atc, font.metric, font.lib (gdzie pod font pojawia sië nazwa konkretnej czcionki). W gruncie rzeczy jest to ten sam format, co Agfa Computergraphic Intellifont, tyle ûe informacje o foncie (tablica kodów, proporcje miëdzy poszczególnymi elementami fontów i dane dotyczâce kaûdej czcionki) zostaîy osobno wyekstrahowane do trzech zbiorów. W podobny sposób eksportuje fonty Agfa Computergraphic Intellifont program TypeSmith 2.5, z tâ róûnicâ, ûe generuje pliki z rozszerzeniami: .dat, .metric, .lib. PostScript Type 1 -- uniwersalny format (a w zasadzie jëzyk) stworzony specjalnie z myôlâ o drukarkach postscriptowych. Cecha charakterystyczna -- w nazwie rozszerzenie .pfb, [(dla font metrics -- .afm (Adobe Font Metric) lub .pfm (Windows)]. Niekiedy znaleúê moûna równieû rozszerzenia .abf (fonty bitmapowe). Czasami standard ten jest takûe okreôlany jako Adobe Type 1. PostScript Type 3 -- odmiana poprzedniego standardu. Nazwy fontów zawierajâ rozszerzenie .ps lub .psfont i wystëpujâ zawsze w postaci jednego pliku. Wiëkszoôê autorów programów zaleca przy korzystaniu ze standardu fontów PostScript Type 1 i 3 uûywanie wersji sprzedawanych dla PC, Amigi i Atari ST, a nie dla Macintosha, gdyû w wypadku tego ostatniego konieczna jest dodatkowa konwersja. True Type Font -- format fontów uûywany gîównie na PC. W nazwie pojawia sië rozszerzenie .ttf. Soft Logik Font -- format stosowany w programach firmy Soft Logik z serii PageStream. Zazwyczaj fonty w tym standardzie majâ rozszerzenie .dmf. Oddzielnie spotyka sië teû pliki z rozszerzeniami .fm (sâ wspomniane wczeôniej font metric) oraz "nazwa fontu"."rozmiar"H (ich bitmapowe wersje wykorzystywane dla szybszego wyôwietlania, np. Helvetica.18H). NimbusQ -- format wîasny programu Final Writer, opracowany przez firmë Softwood. Jest to hybryda formatu PostScript, która moûe byê drukowana zarówno na drukarkach postscriptowych, jak i pozostaîych. Wyróûnia sië duûâ szybkoôciâ dziaîania. Niestety, ze wzglëdu na maîâ popularnoôê formatu, wîaôciwie nadaje sië do wykorzystania tylko z Final Writerem. Oprócz tego spotkaê moûna jeszcze kilka innych formatów, ale ich popularnoôê jest na tyle znikoma, ûe moûna je ômiaîo pominâê. Jeôli juû mamy orientacjë, z jakimi typami i formatami fontów moûemy sië spotkaê, nasuwa sië pytanie, czym je konwertowaê do standardów uûywanych przez nas programów? Niewâtpliwie najbardziej popularnym konwerterem jest TypeSmith firmy Soft Logik. Pozwala on nie tylko przenosiê fonty miëdzy kilkoma najczëôciej spotykanymi standardami, ale takûe edytowaê poszczególne czcionki, a wrëcz tworzyê swoje wîasne (na przykîad spolszczaê juû istniejâce). Jest to program komercyjny, ale poniewaû peîna jego wersja (tyle ûe bez dokumentacji) pojawiîa sië na Aminecie 9 oraz jako dysk dodatkowy do Amigi Format 8/96, powinien on byê dla kaûdego îatwo dostëpny. Innym programem konwertujâcym jest FontManager (nieco mniej moûliwoôci) lub Font Designer (niezbyt popularny). Oprócz tego na Aminecie moûna spotkaê wiele innych programów tego rodzaju, ale o zdecydowanie bardziej ograniczonych zastosowaniach, np. konwersja fontów Mac Adobe do Computergraphic: ConvMacF.lha, Macfont.lha, Atap.lha, konwersja fontów z PC do uûycia z Imagine 3.0: 3d_font.lha, PSFfonts.lha, font2obj.lha, Maxon CinemaFont -- moduî do Maxon 4D Cinema, umoûliwiajâcy konwertowanie fontów PostScript Type 1 do obiektów 3D, Confront -- pozwala uûywaê czcionek z PageStreama (.dmf) jako obiektów 3D w programach: Videoscape i Maxon 4D Cinema oraz szereg edytorów: wbfed20.lha, BGui11.lha, TypeGrapher.lzh itd. Przy tworzeniu wîasnych fontów, a takûe przy ich konwersji naleûy pamiëtaê o kilku fundamentalnych zasadach. Po pierwsze nie naleûy tworzyê czcionek zbyt skomplikowanych, a wiëc takich, w których wystëpuje zbyt wiele punktów. Rezultatem moûe byê to, ûe niektóre litery mogâ od czasu do czasu nie wyôwietlaê sië na ekranie. Tego typu font moûna uproôciê, posîugujâc sië opcjâ REDUCE POINTS w programie TypeSmith 2.5. Przy konwersji na format Agfa Computergraphic lub True Type, stosujâc TypeSmith 2.5 trzeba trzymaê sië zasady, ûe wszelkich zmian dokonujemy na fontach w standardzie Soft Logik (.dmf), a dopiero na koniec eksportujemy je do formatów True Type lub Agfa Computergraphic. Wynika to z faktu, ûe przy kaûdym wczytywaniu fontów we wspomnianych wyûej formatach TypeSmith najpierw konwertuje je na swój wîasny standard, co powoduje zwiëkszenie poziomu skomplikowania czcionek -- rezultatem sâ objawy, jakie opisaîem kilka zdaï wczeôniej. Przy projektowaniu polskich znaków naleûy oczywiôcie pamiëtaê, ûe kaûdy z nich powienien mieê okreôlony kod zgodny ze standardem np. AmigaPL. Na koniec chciaîbym przedstawiê niewielkâ pomoc w formie tabelki, pozwalajâcâ sië zorientowaê, jakie formaty fontów sâ bezpoôrednio wykorzystywane w najbardziej popularnych programach DTP i graficznych.