OLIMPIADA 96 Tak sië juû tradycyjnie skîada, ûe wîaôciwie kaûde co waûniejsze wydarzenie sportowe, a takim jest przecieû Olimpiada w Atlancie, kusi producentów gier do wykorzystania jego popularnoôci. Cóû, darmowa reklama jest przecieû nie do pogardzenia. Oczywiôcie bynajmniej nie czynië z tego zarzutu, ale jedynie wskazujë na pewne prawidîowoôci rzâdzâce tym ôwiatem, o których przeciëtny gracz moûe nie wiedzieê. Pierwszy kontakt z grâ raczej rozczarowuje, gîównie ze wzglëdu na maîâ liczbë dostëpnych dyscyplin sportu. Szeôê róûnych konkurencji to stanowczo zbyt maîo, jak na byle zawody, nie mówiâc juû o Olimpiadzie. W dodatku ich wybór jest doôê dziwny: bieg na sto metrów, rzut oszczepem i mîotem, skok w dal i zawody w îucznictwie to rozumiem, ale dlaczego pojawiajâ sië tam jeszcze strzaîy do rzutków? A przecieû moûna byîo niewielkim nakîadem pracy wprowadziê takie dyscypliny, jak bieg przez pîotki lub z przeszkodami, czy teû skok o tyczce i wiele, wiele innych. Nie mówiâc juû o nowych konkurencjach, jakie pojawiâ sië w Atlancie. Takûe od strony wykonania czy zastosowania jakichô nowych pomysîów gra nie rzuca na kolana. O ile do dyscyplin strzeleckich nie mam specjalnych zastrzeûeï, o tyle sprint na 100 metrów jest wrëcz ûaîosny. Nie wiem, skâd sië wziâî pomysî, ûe zawodnik zawsze biegnie sam -- nie widaê ani ôladu konkurencji, a jedynym jego przeciwnikiem jest upîywajâcy czas. Do tego jeszcze joystickoûerny sposób nadawania szybkoôci. Rytmiczne machanie joyem na boki (do tego z duûâ czëstotliwoôciâ) nie wróûy temu ostatniemu zbyt dîugiej przyszîoôci. Pozostaîe konkurencje (z wyjâtkiem rzutu mîotem) bazujâ na podobnym schemacie -- rozpëdziê sië i w odpowiednim momencie nacisnâê fire. Poniewaû ten typ sterowania regularnie pojawia sië jednak w tego rodzaju grach, nie bëdë sië juû nad nim dîuûej znëcaî. Drugim niezmiernie istotnym mankamentem >Olimpiady 96< jest zupeîny brak konkurencji. Nawet lebiega osiâgnie lepszy czas niû zawodnicy komputera (których, jak juû wspomniaîem, nigdy nie widzimy, a jedynie dostajemy osiâgane przez nich wyniki). Do tego dochodzi brak opcji ustalania trudnoôci gry. W zasadzie jedynâ moûliwoôciâ nawiâzania jakiejô rozsâdnej rywalizacji jest zaproszenie kilku znajomych, gdyû w grze moûe braê udziaî do czterech osób. Rodzi sië jednak pytanie, czy bëdziemy w stanie dîugo ich przy tej zabawie zatrzymaê? Graficznie gra nie odbiega od polskich standardów. Czëôê konkurencji (np. rzut mîotem) jest zdecydowanie lepsza od pozostaîych. Autorzy programu nie zadali sobie nawet trudu, aby dodaê takie rzeczy, jak wrëczanie medali czy chociaûby widok peînych trybun, wiwatujâcych na czeôê zwyciëzcy. Jeszcze gorzej jest z dúwiëkami. Coô poôredniego miëdzy ôwistem a nie wiadomo czym imituje odgîosy prawdziwego stadionu. Odnoszë wraûenie, ûe >Olimpiada 96< powstaîa na fali popularnoôci zawodów w Atlancie i jej koncepcja nie byîa do koïca przemyôlana. Bardzo ograniczona róûnorodnoôê oferownych dyscyplin sportu i fatalnie zaplanowany element rywalizacji sprawiajâ, ûe recenzowanâ grë moûna traktowaê jako program jednego weekendu. Jedynym jej dodatnim punktem jest nie wygórowana cena. Roman Sadowski 1 MB, HD tak, wszystkie Amigi, cena:.......... >Olimpiada 96< L.K. Avalon Grafika 60 Dúwiëk 20 Pomysî 40 Atrakcyjnoôê 20 Brutalnoôê 10 Ogólnie 30