NIKT NIE JEST DOSKONAÎY... Syn znajomego jest nieukiem, gîâbem, tîukiem piëôciowym prostym z epoki kamienia jeszcze nie rozîupanego itp., itd. Przynajmniej w przekonaniu jego ojca, który w ten sposób zdecydowanie odróûnia sië od innych moich znajomych, przekonanych, ûe spîodzili geniuszy i tylko przeciëtny polski belfer nie potrafi sië z nimi dogadaê. Jerzy Klawiïski W ramach rozmaitych sposobów wywierania presji na tëpâ pociechë kolega zafundowaî juû mîodzieïcowi radë familijnâ, sesjë leczniczâ w Oôrodku Terapii i Rozwoju Osobowoôci i rozmowë z tzw. autorytetami (chyba tylko w przekonaniu ojca?), w tym, niestety, i ze mnâ... A wziâî mnie tu, zaznaczam, z zaskoczenia! Abstrahujâc od celu rozmowy, mîodzian wydaî mi sië sympatyczny, niegîupi i, w przeciwieïstwie do niektórych dorosîych, niezwykle logicznie rozumujâcy. "Jeôli -- jak mi tîumaczyî -- caîâ mojâ energië ocenimy na 100%, a podstawowe sprawy ûyciowe pochîaniajâ jej ok. 20%, to na ûyciowâ pasjë zostaje mi jej zaledwie 80% i nie mogë jej marnotrawiê na jakiegoô Aleksandra Macedoïskiego czy wiâzania helu z cezem. Ja nie païstwo, na planowy deficyt mnie nie staê! Mówië po polsku tak, ûe z kaûdym rodakiem sië dogadam, do obliczeï mam kalkulator, a do szukania informacji o ôwiecie -- encyklopedië i telewizjë. Na razie liczy sië dla mnie tylko komputer jako danie podstawowe, Internet na przystawkë, a na deser -- angielski, no bo jakoô trzeba sië z tym cyber-ôwiatem komunikowaê. Zresztâ dlaczego w polskiej szkole nie uczy sië u nas rzeczy przydatnych w codziennym ûyciu: jazdy samochodem, posîugiwania sië typowymi pakietami biurowymi w sieci komputerowej, systemu praw przysîugujâcych obywatelowi w Polsce czy obsîugi kopiarki, faksu, bankomatu?... Co mnie obchodzi przeszîoôê, skoro Bolesîaw Chrobry tak ma sië do Amigi, jak Feliks Dzierûyïski do peceta czy zîoty polski z epoki Wazów do wspóîczesnego? Sam widziaîem -- mówiî -- jak prosty góral, nie majâcy pojëcia o twierdzeniu Pitagorasa, podzieliî sznurek w proporcji 3:4:5, napiâî go na umieszczonych w punktach wëzîowych palikach i idealnie wytyczyî kât prosty. Czy wszyscy musimy wiedzieê, ûe gorzaîa to 40-procentowy objëtoôciowo roztwór C2H5OH, ûeby jâ piê? I czy ma znaczenie data bitwy pod Grunwaldem (tej pierwszej, bo byîy ponoê dwie!) dla bimbrowników, znajâcych proporcjë zacieru na KPN (Koniak Pëdzony Nocâ) 1:4:10 (1 kilogram cukru na 4 litry wody i 10 dkg droûdûy)?" Wysîuchaîem pretensji mîodziana cichutko i ze zrozumieniem. Potem poszedîem pocieszaê strapionego ojca. Niech sië nie martwi dwójami z polskiego i matematyki, przecieû jego pociecha ma szóstki z angielskiego i informatyki. Nobody's perfect, nawet jeôli jest to WordPerfect...