Moje boje z Caviarami --------------------- I HAVE A... POWER Pewnego piëknego dnia twardy dysk staî sië faktem takûe w mojej Amidze. Ale juû po roku i paru miesiâcach okazaî sië za ciasny, mimo ûe byî to Caviar 540 MB, w momencie zakupu najwiëkszy, jaki byî dostëpny. Andrzej Wróblewski Twarde dyski znacznie w miëdzyczasie potaniaîy -- nabyîem zatem drugi Caviar, o wielkoôci 1,3 GB, a stary dysk, którego juû nie opîacaîo sië sprzedawaê, zostaî jako drugi -- zewnëtrzny, zamkniëty w gustownej szufladce. W miëdzyczasie doszedî jeszcze napëd CD-ROM -- opisany w MA Overdrive. Jedynie zewnëtrzna stacja dyskietek pozostaîa z czasów, gdy miaîem A500. I przy tej nieco rozbudowanej konfiguracji zaczëîy sië kîopoty. Objaw byî nieprzyjemny -- zdarzaîo sië doôê czësto, acz nieregularnie, ûe zewnëtrzny dysk zachowywaî sië tak, jakby na momencik brakîo mu zasilania, bo wykonywaî ruchy gîowicâ takie, jak podczas uruchamiania Amigi, i przestawaî byê widziany przez komputer. Jeôli zdarzaîo sië to podczas zapisu danych, uszkadzaî sië walidator i albo naprawiaî sië sam podczas nastëpnego wîâczenia komputera, albo niezbëdny byî Quarterback. Skojarzyîem te przykroôci z jednoczesnâ pracâ CD-ROM lub zewnëtrznej stacji dyskietek. Sugerowaîo to sîaboôê zasilacza (a zasilacz mam solidny, który daje trzykrotnie wiëcej prâdu niû standartowy od A1200). Dodatkowo mój Overdrive zakupiîem nie z zasilaczem, jak to opisano w MA, ale z kablem i przelotkâ zakîadanâ na gniazdo dodatkowej stacji dyskietek. Poniewaû podobne problemy miaî mój znajomy, dysponujâcy równieû mocniejszym od fabrycznego zasilaczem, zaczâîem sië zastanawiaê, jaka jest przyczyna. Rozpoczâîem ôledztwo i okazaîo sië, ûe wszystkie urzâdzenia zewnëtrzne i wewnëtrzne (2x HD, 2x FDD i CD-ROM) czëstujâ sië prâdem z miejsca, w którym producent przewidziaî zasilanie jedynie wewnëtrznej stacji dyskietek (uûywaîem opisywanego w MA kabelka firmy Elsat, który robi za "zîodziejkë" i pozwala podîâczyê i zasilaê HD). Wspomniane gniazdo znajduje sië na pîycie Amigi daleko od gniazdka zasilacza i poîâczone jest z nim dîugâ i cienkâ ôcieûkâ drukowanâ. Opornoôê tej ôcieûki to uîamki ohma, ale i to wystarczaîo, by w momencie chwilowego zwiëkszenia poboru prâdu (np. przy sprawdzaniu przez napëd CD-ROM, czy jest wîoûona pîytka) napiëcie siadaîo, czego nie lubiî twardy dysk. Nie chcâc prowadziê dodatkowego stada kabli wprost z zasilacza, postanowiîem podîâczyê zasilanie do obu twardych dysków tuû przy gnieúdzie POWER komputera, by odciâûyê të ôcieûkë. Oglëdziny pîyty Amigi wykazaîy, ûe moûna to zrobiê rozsâdnie. Zaraz za gniazdkiem, w które wpinamy kabel zasilacza, znajduje sië maîy, ale charakterystyczny filtr przeciwzakîóceniowy. Jest to pierôcieniowy rdzeï ferrytowy owiniëty doôê grubym drutem. Miëdzy nim a samym gniazdkiem widaê cztery punkty lutownicze -- sâ to zalane cynâ metalizowane przepusty przez pîytë. I na nich mamy wszystkie napiëcia zasilajâce, poîâczone krótkâ grubâ ôcieûkâ z samym gniazdkiem. Tu sië trzeba podîâczyê! Podajë kolejnoôê napiëê na tych punktach, liczâc od krawëdzi pîyty gîównej Amigi: +12V, -12V, +5V, masa (GND). Ta masa jest "wîaôciwa", istnieje jeszcze na wtyczce zasilania druga masa, która jest poîâczona poprzez zasilacz wprost z wpustem "uziemienie" na wtyczce sieciowej. W Polsce gniazda sieciowe z bolcem uziemiajâcym wchodzâcym w ten wpust budowlani instalujâ tylko w îazienkach i kuchniach. Przy braku tego bolca w naszym gniazdku ta masa wisi w powietrzu -- nie jest z niczym poîâczona. Wiemy, co i gdzie mamy na pîycie, a wtyczka zasilania wkîadana do naszego HD powinna mieê napiëcia jak na rysunku. ****************************************************************** TUTAJ PROSZË POWTÓRZYÊ dolny lewy fragment rysunku Z MA 12/95 str. 6 (ten zielony kwadracik z opisem "zasilanie". Jeûeli to sië nie da, to proszë powyûsze zdanie uzupeîniê o sîowa: "na str. 6 Magazynu Amiga nr 12/95." &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& Jeûeli popatrzymy na niâ od przodu (nie od strony kabli) i boczne ôciëcia mamy u góry -- to napiëcia liczâc od lewej strony sâ: +12V, masa, masa, +5V. Jeûeli dysponujemy kablem sprutym z jakiegoô PC, to kolory ma zgodne z podanymi na str. 46. MA nr 5/93, kabelek Elsatu ma zaô kolory dowolne. Jak to teraz poîâczyê? Widzë trzy sposoby. Najproôciej, po zdjëciu górnego ekranu pîyty kroplâ cyny zalutowaê kabelki od wtyczki dyskowej z wîaôciwymi punktami lutowniczymi na pîycie. Dwie masy naleûy zîâczyê i jednym kablem wlutowaê w pîytë. Nie polecam jednak tej metody. Trudno bowiem sprawdziê, czy poszczególne kabelki weszîy do otworków, a jeûeli tak nie jest, to îatwo mogâ odpaôê i spowodowaê jakieô zwarcie. Lepiej jest zdemontowaê takûe dolny ekran (niestety, musimy w tym celu odkrëciê mnóstwo ôrubek mocujâcych gniazda poîâczeniowe) i odessaê odsysaczem cynë z przepustów. Teraz mamy dwie moûliwoôci. Jeûeli nasze kabelki sâ na tyle cienkie, ûe dadzâ sië wîoûyê w otworki (np. te z kabla Elsatu tak), to robimy to i starannie zalewamy niewielkâ iloôciâ cyny. Oceniamy, najlepiej pod lupâ, czy nie wystajâ za bardzo i czy sië nie postrzëpiîy -- czësto jeden drucik ze skrëtki kabelka lubi pójôê w bok i moûe byê zwarcie. Jeôli nasze kabelki nie mieszczâ sië w otworkach, moûemy wlutowaê w nie koîki z miedzianego drutu o dobranej do nich gruboôci, a do tych koîków (im krótsze i sztywniejsze, tym lepiej) dopiero kabelki. Lutujâc trzeba uwaûaê, by koîki sië nie przemieôciîy, co jest moûliwe przy roztopieniu sië cyny w przepustach. Po sprawdzeniu poprawnoôci poîâczeï i czystoôci lutowaï (czy gdzieô nie nalaîo sië za duûo cyny) wszystko skîadamy, bierzemy gîëboki oddech (wierzâcy mogâ sië pomodliê) i odpalamy Amigë. W moim wypadku taka przeróbka caîkowicie zlikwidowaîa nieprzyjemne efekty "braku zasilania" przedstawione na poczâtku. Na zakoïczenie jeszcze coô dla posiadaczy twardych dysków obudowanych w wyjmowane szufladki (w rodzaju tej opisywanej w MA). Takûe i tu byî ten problem -- dysk podîâczony bezpoôrednio do Amigi byî OK, po umieszczeniu w szufladce robiî psikusy opisane wyûej. Trzeba obejrzeê szufladkë. Jeûeli do jej blokady przekrëcanej kluczykiem dochodzâ jakieô kable (widaê to od spodu), to trzeba wykrëciê pîytkë drukowanâ z gniazdami do kabla i do dysku. Przeôledziê, jak idzie zasilanie. Gdy na trasie zasilania znajdziemy tranzystory (po sztuce na +5 i +12 V) to trzeba je odîâczyê. Ich rolâ jest odcinanie zasilania twardego dysku po przekrëceniu kluczykiem w pozycjë "otwarte". W pozycji "zamkniëte" tranzystory sâ wysterowane napiëciem z wyîâcznika (zwykle przez opornik) i dysk jest zasilany, ale na takim tranzystorze zawsze wystëpuje spadek napiëcia 0,6 V, dlatego dziaîajâcy "luzem" dysk moûe sië buntowaê w szufladce. Tranzystory te trzeba wlutowaê. Miejsca po emiterze i kolektorze (zwykle sâ to zewnëtrzne wyprowadzenia tranzystora -- baza w ôrodku, ale bywa inaczej) trzeba poîâczyê drutem nie zwierajâc nic ponadto. Potem naleûy sprawdziê, oglâdajâc pîytkë lub omomierzem, czy zasilania przechodzâ z "wejôcia' w szufladce do wtyczki wkîadanej w dysk. Jeôli tak, to skîadamy wszystko i sprawdzamy, czy pomogîo. Jeûeli po tych wszystkich zabawach nic sië nie poprawiîo, to znaczy, ûe nasz zasilacz jest za sîaby lub daje niewîaôciwe napiëcia, a zatem rozpoczynamy poszukiwania lepszego zasilacza...