  ÿýMIESZANKA FIRMOWAþü

            by Ûyczliwy

ùTHE BEST!
ý=-------=
üDo osiedlowego sklepu przychodzi
facet i krzyczy:
ù- Poproszë o zapaîki!
ý- Panie, ü- odpowiada kioskarka.
  ý- co pan tak wrzeszczysz?
  Nie jestem gîucha!
  A jakie pan chcesz? Z filtrem,
  czy bez?




ùSPOKO!
ü=----=
ý- Czy to jest restauracja dla
  piegowatych? ù- pyta kelnera
  zdziwiony klient.
ü- O kurwa, kot kierownika znowu
  nasraî w wentylator...


ùSZCZYT PALANCTWA
ý=--------------=
üTrener zîoôci sië na zawodnika:
ù- Ile razy mam ci powtarzaê,
  ûe konkurencja, w której
  startujesz nazywa sie trójskok.
  To znaczy, ûe odlegîoôê 17 metrów
  masz pokonywaê trzema skokami,
  a nie jednym.


ùTOTAL BEZSENS
ý=-----------=
ü- Dlaczego wiâûesz sobie sznur wokóî
  pasa?
ý- Bo chcë sië powiesiê!
ù- Jeôli chcesz popeîniê samobójstwo,
  to musisz zawiâzaê sobie sznur na
  szyi.
ü- Próbowaîem, ale sië wtedy duszë!

ý  <*> <*> <*>

ù- Panie wîadzo, mój sâsiad pëdzi
  bimber!
ü- Tak? A dokâd?


ùZDANIA DWUZNACZNE
ý=---------------=
ü01. Szedî facet przez ogród i nalaî
    w pory.

ù02. Kupiî sobie facet dîugopis i sië
    popisaî.

ý03. Szedî facet przez las i zdëbiaî.

ü04. Szedî facet przez budowë i go
    zamurowaîo.

ù05. Wyjrzaî ûoînierz z okopu i coô
    mu do îba strzeliîo.

ý06. Pojechaî filatelista na wojnë i
    dostaî serië.

ü07. Szedî facet przez lód i sië
    zaîamaî.

ù08. Wyglâda facet przez okno,
    patrzy, a tam ludzkie pojëcie
    przechodzi.

ý09. Robiîa babcia na drutach,
    przejechaî tramwaj i spadîa.

ü10. Wychodzi facet na balkon i
    widzi, ûe z góry wióry lecâ.
    Idzie na górë, a tam sâsiad
    struga wariata.

ù    [JaJo: A ja myôlaîem, ûe Antolak
    znowu coô kombinuje...]
ý    [ToMmY: O! Czeôê JaJo!]

ü11. Idzie facet przez przedpokój i
    sîyszy dziwne odgîosy za
    drzwiami.
    Otwiera drzwi, a tam zbieg
    okolicznoôci.

ù12. Siedzi facet w pokoju i nagle
    sîyszy dziwne szemranie
    w szafie. Otwiera szafë, a tam
    palto z mody wychodzi.

ý13. Pewien rolnik powiesiî swoje
    konie na drzewie i powiedziaî
    do nich:
ù    - Wiôta!

ü14. Leûy facet w îóûku. Obok
    wielka plama krwi,
    a pod îóûkiem... ranny pantofel.

ù15. Dziadek braî udziaî w zawodach
    balonowych i nieúle wypadî.

ý16. Szedî krawiec w nocy ulicâ i
    zaszyî sië w ciemnoôciach.

ü17. Kowalski poszedî na policjë i
    nieúle sie tam spisaî.

ù18. Bezrobotny Nowak poszedî po
    chleb, ale spotkaî go zawód.

ý19. Dwaj chîopcy rzucali w siebie
    kamieniami.  W koïcu jeden
    z nich krzyknâî: ü"To jest
    propozycja nie do odrzucenia!"
    ýi rzuciî...  granat.

ü20. Dwaj maszyniôci rozmawiajâ w
    czasie jazdy lokomotywâ.
    W koïcu jeden z nich zdenerwowaî
    sië i skierowaî rozmowë
    na inne tory.

ù21. Pewien ûoînierz chciaî sië
    zabawiê. Wszedî na minë i nieúle
    sië rozerwaî.

ý22. Dwaj myôliwi postanowili uczciê
    polowanie. Strzelili sobie po
    jednym.


ùZAGADKI I NIE TYLKO...
ý=--------------------=
ü- Czym sië róûni dîugopis od
  prezerwatywy?
ù- Wkîadem.

ý  <*> <*> <*>

ü- No to po maîym!  ù- rzekî rolnik
  wyjmujâc jâdra z sieczkarni.

ý  <*> <*> <*>

ü- Co to jest tapczan?
ù- Jest to przyrzâd do pokojowego
  wykorzystywania energii jâdrowej.

ý  <*> <*> <*>

ü- Jaônie Pana Hrabiego boli gardîo.
  Ukrëê mu jajko ý- wydaje polecenie
  hrabina.
ù- Ajjj, ajjj!

ý  <*> <*> <*>

ü- W jaki sposób najîatwiej zabiê
  strusia?
ù- Przestraszyê go na betonie.

ý  <*> <*> <*>

üWjechaî chîop na pole kombajnem,
walnâî sië w czoîo i mówi:
ù- O kurwa! Zapomnioî ûech zasioê!

ý  <*> <*> <*>

ü- Gdzie sâ najtaïsze dziewczyny?
ù- W Rosji. Co druga to Tania.

ý  <*> <*> <*>

ü- Co to jest: maîe, czarne i puka
  w szybkë?
ù- Dziecko w piekarniku.

ý  <*> <*> <*>

ü- A to: maîe, zielone i szybko sië
  krëci?
ù- Ûaba w sokowirówce.

ý  <*> <*> <*>

ü- Dlaczego pan tu siedzi? - pyta
  dziennikarz wiëúnia.
ý- Bo nie chcâ mnie wypuôciê...


ùO ÛOÎNIERZACH
ý=-----------=
ü- Kiedy ûoînierz moûe uûywaê broni?
ù- Gdy Bronia skoïczy 16 lat.

ý  <*> <*> <*>

ü- Co ûoînierz je?
ù- Ûoînierz je obroïcâ naszych
  granic.

ý  <*> <*> <*>

ü- Co ûoînierz ma pod îóûkiem?
ù- Sprzâtaê.

ý  <*> <*> <*>

ü- A co ma w spodniach?
ù- Chodziê.

ý  <*> <*> <*>

ü- Po co ma pîaszcz?
ý- Po kolana.



ùI JESZCZE INNE...
ý=---------------=
üSpragniony Murzyn czoîga sië przez
pustynië. Nagle zauwaûa niewielkie
úródeîko. Gdy zaczyna piê z niego
wodë, pojawia sië Zîota Rybka.
Prosi go, by nie wypijaî wody
do koïca, w zamain za co, speîni ona
trzy jego ûyczenia.
Murzyn po namyôle odpowiada:
ù- Chcë byê biaîy, mieê duûo wody
  i duûo dup.
üRybka po namyôle zamieniîa go
w sedes.

ý  <*> <*> <*>

ùDo gabinetu dyrektora wpada
zaaferowana pracownica i od progu
krzyczy:
ü- Panie dyrektorze, nieszczëôcie!
ù- Co sië staîo?
ü- Personalny powiesiî sië w swoim
  pokoju.
ù- Odciëliôcie?
ü- Nie, bo sië jeszcze ruszaî.

ý  <*> <*> <*>

üRoztargniony profesor pyta swojâ
sekretarkë:
ù- Czy byîa pani wczoraj w teatrze?
ü- Nie, panie profesorze. Wieczór
  spëdziîam w îóûku...
ù- Tak, tak. No i co? Duûo byîo
  ludzi?

ý  <*> <*> <*>

ùDziadek spowiada sië w koôciele.
Ksiâdz udzieliî mu juû rozgrzeszenia
i puka w konfesjonaî:
ü- O kurwa! Ale mnie ksiâdz
  przestraszyî!

ý  <*> <*> <*>

üPolicjant do policjanta:
ù- Ty! Czy lotnia to ptak drapieûny?
ü- Nie wiem. A co?
ù- No bo wczoraj caîy magazynek
  wystrzelaîem, zanim puôciîa
  czîowieka.

ý  <*> <*> <*>

ù- Czy jest denaturat?
ü- Nie ma.
ù- To poproszë jakieô inne wino.

ý  <*> <*> <*>

üW pogotowiu ratunkowym dzwoni
telefon:
ù- Panie doktorze proszë przyjechaê,
  bo nasz 3-letni synek poîknâî
  korkociag!
ü- Zaraz bëdë. A co païstwo zrobili
  do tej pory?
ù- Flaszkë otworzyliômy
  ôrubokrëtem...

ý  <*> <*> <*>

ùW restauracji zawiany klient
przeglâda kartë daï. W koïcu
przywoîuje kelnerkë:
ü- Poproszë tego inwalidë.
ù- Jakiego inwalidë?
  ý- pyta zdziwiona kelnerka.
ü- No, przecieû tu jest napisane
  ù- tatar z jednym jajem.

ý  <*> <*> <*>

üW Moskwie rozmawia Wania z Sierioûâ:
ù- Ty, ile teraz kosztuje jeden
  Pershing?
ü- Straszne pieniâdze.
ù- To patrz ile forsy do nas leci!

ý  <*> <*> <*>

ùW dworcowej restauracji kelner
potrzâsa za ramië klienta.
ü- Prosze pana, zamykamy!
ù- Dobrze, tylko nie trzaskajcie
  drzwiami.

ý  <*> <*> <*>

üNa klatce schodowej kîócâ sië dwie
sâsiadki. W pewnej chwili jedna z
nich nie wytrzymuje i krzyczy na
caîy gîos:
ù- Ty stara kurwo!
ü- Tylko nie stara! Tylko nie stara!

ý  <*> <*> <*>

ùBaca rozmawia z turystâ:
ü- Zabiîem wczoraj 10 êmów
  ý- mowi baca.
ù- Ciem ý- poprawia turysta.
ü- Kapciem.

ý  <*> <*> <*>

ü- Mamusiu - daj cycusia ý- prosi maîy
  Murzynek.
ù- Masz, ale daleko nie odchodú.

ý  <*> <*> <*>

ü- Czy oskarûony byî juû karany?
ù- Tak, za konkurencjë.
ü- Za konkurencjë sië nie karze.
  Co oskarûony konkretnie robiî?
ù- Banknoty. Dokîadnie takie same
  jak mennica panstwowa.

ý  <*> <*> <*>

üPrzychodzi facet do sklepu i pyta:
ù- Ile kosztuje ten akordeon?
ü- Jak dla pana, panie wîadzo, to póî
  darmo.
ù- Skâd pan wie, ûe jestem
  policjantem, skoro ubrany jestem
  po cywilnemu?
ü- Bo dzisiaj byîo juû dwóch
  mundurowych i teû chcieli kupiê
  ten kaloryfer.

ù  [JaJo: Znacie moje zdanie na temat
  kaloryferów, wiëc powiem tylko
  jedno - kaloryfery rulz!]

ý  <*> <*> <*>

üW szkole u Jasia byîa wizytacja.
Wizytator prosi, aby dzieci
wymieniîy sîowa na literë "k".
Wszystkie dzieci sie zastanawiajâ,
tylko Jasio trzyma rekë w górze.
Pani zaczerwieniîa sië i myôli:
ù"Co teû Jasiu powie?"ü. W koïcu mówi:
ý- Slucham, Jasiu.
üA Jasio:
ù- Kamien.
üPani odetchnëîa z ulgâ. Na to Jasio
dodaje:
ù- Ale kurwa taaaaaaaki wielki.

ý  <*> <*> <*>

üSiedzâ dwaj wëdkarze i îowiâ ryby.
Zarzucili wëdki tak niefortunnie, ûe
zaczepili o hol narciarza wodnego
i tamten poszedî pod wodë.
Rzucili sië na ratunek. Wyciâgnëli
go, robiâ sztuczne oddychanie.
W pewnej chwili jeden z nich mówi:
ý- Ty, to chyba nie ten.
ù- Czemu tak sâdzisz?
ü- Bo tamten miaî narty, a ten ma
  îyûwy...