ALIENS (Obcy-Decydujâce Starcie) ----------------------------------- Zapewne kaûdy wielbiciel SF nie omieszkaî obejrzeê tego filmu. Jak dla mnie jest to najlepsza pozycja jakâ do tej pory widziaîem. Wartka akcja, duûo krwi i super fabuîa to to, co lubië. Okoîo roku temu, dziëki uprzejmoôci jednego z kumpli, udaîo mi sië obejrzeê wersjë reûyserskâ "Obcego". Jest ona dîuûsza od wersji kinowej o jakieô 20 minut, czyli caîoôê filmu ma grubo ponad dwie godziny. Prawdopodobnie dlatego w kinie obejrzeê moûna byîo tylko zuboûonâ wersjë, skróconâ o kilka niezbyt istotnych (zdaniem dealera) motywów. Jakiô pajac pomyôlaî, ûe niecaîe trzy godziny siedzenia na dupie to za wiele jak dla zwykîego kinomana. Wedîug mnie to wielki bîâd, gdyû pominiëty materiaî daje odpowiedzi na kilka pytaï. Miëdzy innymi dowiadujemy sië w jaki sposób doszîo do zetkniëcia sië kolonistów zamieszkujâcych planetë LV428 z obcymi. Ukazana jest teû córka Replay, a takûe dodatkowe sceny samej walki marines z potworami. Ale moûe po kolei: Czy pamiëtacie scenë, w której Replay po odhibernowaniu (bëdâc juû w bazie orbitalnej) ma koszmarny sen (ten, w którym wyîazi jej z brzucha obcy)? Po tej sekwencji ukazana jest sala, coô jak hall. Na fotelu siedzi Replay i coô tam sobie duma...w tym czasie podchodzi do niej przedstawiciel rzâdu (facet, który w dalszej czësci filmu koniecznie chciaî zainfekowaê jâ i Newt larwâ obcego) i pokazuje magazyn ilustrowany (jakiô naukowy) ze zdjëciem córki Replay na okîadce. Okazuje sië, ûe córka byîa mikrobiologiem i przez te piëdziesiât lat hibernacji gîównej bohaterki zdâûyîa zrobiê niezîâ karierë i zdobyê uznanie wôród naukowców. Niestety od roku juû nieûyîa...zmarîa na raka! Nastëpnym wyciëtym fragmentem jest kontakt kolonistów z wrakiem statku Obcych. Powinien on sië znajdowaê (ten fragment) po scenie, w ktorej Replay przekonywaîa komisjë wojskowâ o prawdziwoôci istnienia istot majâych zamiast krwi- kwas organiczny. Okazuje sië, ûe to ojciec Newt byî tym pierwszym! Kiedy razem z córkâ i ûonâ odbywali standardowy patrol wokóî koloni, natknëli sië na wrak statku obcych. Zaciekawiony ojciec wlazî do ôrodka a za chwilë wypadî z krzykiem i przyklejonym do twarzy robalem. Przeraûona rodzinka zabraîa starego idiotë do bazy....no i sië zaczëîo. Nastëpnâ pominiëtâ scenâ jest moment gdy marines wchodzâ do opustoszaîej bazy. Niemal od samego wejôcia na ich wykrywaczach ruchu pojawia sië impuls, sugerujâcy obecnoôê czegoô ûywego. Gdy komandosi w peînej gotowoôci wpadajâ do sali, w której jest to ÊOÔ, okazuje sië, ûe Obcym jest... biaîa myszka biegajâca po terrarium. Najprawdopodobniej reûyser doszedî do wniosku, ûe scena ta nieco psuje mu budowane powoli napiëcie. Kolejne pominiëte sceny dotyczâ samej walki z obcymi. Okazuje sië, ûe po pierwszej walce (a jednoczeônie sromotnej poraûce Marines), gdy wojacy barykadujâ sië w ambulatorium dodatkowo w kaûdym korytarzu ustawiajâ automatyczne dziaîka, z zpasaem amunicji 600 szt. pocisków na kaûde dziaîko. Dziaîka grzaîy we wszystko co poruszaîo sië w zasiëgu ich luf. Dziëki temu przez dobre 5-10 minut byliômy raczeni scenami, w których hordy obcych sâ fala po fali rozbryzgiwane na ôciany przez bijâce ogniem ciâgîym dziaîka. Sâ to naprawde mocne i dynamiczne sceny ( ciâgîe przebitki z ziejâcych ogniem luf na Obcych i na odwrót dawaîy efekt niesamowicie krwawej rzezi) itrudno zrozumieê dlaczego ulegîy wyciëciu z filmu. W kaûdym razie fale Obcych przeszîy przez pierwsze dziaîko (dziaîka ustawione byîy w 2 korytarzach, tak ûe pierwsze dziaîko ustawione byîo przed zakrëtem, a nastëpne za nim).Gdy rozwaliîy ostatniego z nacierajâcej hordy Obcych, drugie dziaîo miaîo w zapasie... 2 szt. amunicji. Dopiero po tej rzezi Obcy zmâdrzeli i zaatakowali nie frontalnie a górâ, przez kanaîy wentylacyjne (co juû widzieliôcie w filmie). Maîy bonus: obejrzyjcie uwaûnie moment, w którym rozerwany na dwoje przez królowâ Obcych Bishop îapie Newt, zsuwajâcâ sië przez ôluzë. Proponujë wîâczyê stopklatkë w momencie gdy Bishop chwyta Newt za rëkë i dokîadnie obejrzeê Bishopa. Ujrzycie wtedy jak zrealizowano ten trick... BTW - w tej scenie jest cholerny bîâd logiczny: po otwarciu zewnëtrznej ôluzy dekompresja MUSI nastâpiê w sposób wybuchowy - tzn. caîe powietrze w ciâgu uîamka sekundy uleciaîoby w próûnië a wszystkie istoty rozleciaîyby sië w miliony krwawych strzëpków (no, moûe poza Królowâ, bo jakwiadomo Obcy dobrze znoszâ próûnië). I to by byîo wsio! Bardzo polecam obejrzenie kompletnej wersji tego filmu. Kto ma dojôcie do innych (wersji reûyserskich) mógîby rownieû coô skrobnâê do naszego maga (a juû wogóle bym go ucaîowaî , gdyby podesîaî je do mnie). No to pa! Scorpik/Absolute! Ps. Wiecie, ûe jest teû reûyserski "Blade Runner"? Róûni sië tylko koïcówkâ....ale o tym moûe nastëpnym razem!